Kategorie
selfpublishing

Współpraca z księgarniami

Świeżo upieczony autor w ramach selfpublishingu nie dostaje dystrybucji od ręki. Trzeba o to zadbać samodzielnie. W moim przypadku początek jest skromny.

Jest jednak pewien człowiek, który postanowił trochę ułatwić życie. I sobie, i innym. Nie tylko napisał powieść, nie tylko ją wydał, ale także miał odwagę zaproponować współpracę innym selfpublishingerom przy sprzedaży. Ten człowiek nazywa się Mateusz R. M. Rogalski i jest autorem „Obrońcy Ahury. Pasowanie”. Jeszcze nie czytałam, ale opcja współpracy sama do mnie przyszła :).

samowydawcy.pl

Witajcie Fantasoluby! Z przyjemnością Was informuję, że od dziś na stronie samowydawcy.pl

znajdziecie nie tylko moją książkę i związane z nią gadżety, ale także książki innych polskich samowydawców, samopublikujących, czy jak się nas nazywa z obca, self publisherów. Już dziś możecie zakupić tam pozycje Partyzantka Pawel Kopijer, Franciszek Piątkowski, Janusz Muzyczyszyn Michał Biarda – strona autorska , Daniel Mróz oraz przedpremierowo najnowszą powieść Radosław Lewandowski – Australijskie Piekło! Przybywajcie!

Dlatego, gdy wreszcie się trochę ogarnęłam na studiach i w wysyłkach, postanowiłam doprowadzić sprawę do końca. Towar został wysłany, a tymczasem poszukałam księgarni, które podjęłyby ze mną współpracę…

…i niestety, na razie nie podjęły. Co prawda, zapytałam trzy przypadki, ale nie będę złośliwa i nie zdradzę, które to. Zresztą, to nie jest aż takie ważne, bo powieść da się bezpośrednio u mnie kupić.

Osoby, które zdecydują się na współpracę z wydawnictwami typu vanity mają łatwiej – firmy te już mają podpisane umowy dystrybucyjne, np. z Azymutem czy e-bookowo.pl. Co ciekawe, czytając informacje z tych stron, zauważyłam, że chodzi o wersje elektroniczne. „Agafe” nie ma swojej takiej, choć się już nad tym zastanawiam.

Wiecie, tak sobie teraz pomyślałam: jest fantastycznie móc wpisać komuś dedykację, a to nie jest możliwe, jak księgarnia jest daleko, gdzieś w Warszawie powiedzmy. Poza tym, bardzo przyjemne jest to uczucie, jak bierzesz do rąk książkę i ją wsadzasz do tej, no, koperty, a potem machasz adres odbiorcy…

Książkę kupisz w sklepie podanym wyżej lub bezpośrednio od autorki. Zapraszam do kontaktu (e-mail: wolna.rozgwiazda@gmail.com)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *