Kategorie
cytaty

[CYTAT] str. 189

Bo gdy tak masowała swoje ręce mydłem, widziała te czerwone ślady. Znamiona bólu. Mimowolnie zatrzymywała na nich wzrok. Co rano wkładała rękawiczki, bywało też, że i na noc. Chciała zasłonić ból skóry materiałem, przestać o tym pamiętać. Ale nie mogła. Przy wstającym słońcu albo przed snem, kiedy po myciu znajdowała się tam, na górze, zakładała na siebie coś, dzięki czemu nie czuła tego piekielnego uczucia, które dręczyło jej dłonie. Patrzyła na te palce pogryzione drutem i czuła to, co on jej robił. Wżynał się, unieruchamiał kości. Wydobywał z ciała strużki czerwieni. Boże, nie chcę tego. Nie, to tak bardzo boli.

Powieść możesz kupić tutaj, zapraszam!